nie ukrywaj się
masz płaszcz którego nie widzę
masz płacz
koszulę wytartą tęsknotę
ścierną
w południe przychodzimy oddychać
tym samym powietrzem
idzie wiosna
idzie alergia
na miłość
wieczorem przypominamy sobie
ile mieści się w nas powrotów
pojedynków
wyzwisk
wrzeszczących
kieliszków
szału
nocą zjadamy nerwy i księżyc
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
jestem znów na pokuszenie
jestem znów na pokuszenie a tobie wciąż się wydaje ciągle gaszę światło i zapalam światło ciągle słucham śladów które na koszul...
-
jak to się stało że stało się to tak późno a odeszło tak szybko jak to się stało że nie potrafię oddzielić ciszy od rozumu jak to ...
-
zamykam gwiazdy i wódkę trzeba zdążyć zanim zamknie się świat znowu rozpacz rzucona czarna kurtka dziura wciąż patrzy nieustannie ...
-
nie wiem a ta niewiedza jest nieobliczalna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz