Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekcja życia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekcja życia. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 lutego 2019

czekam. na ciebie jeszcze

nie ukrywaj się
masz płaszcz którego nie widzę
masz płacz
koszulę wytartą tęsknotę
ścierną

w południe przychodzimy oddychać
tym samym powietrzem
idzie wiosna
idzie alergia
na miłość

wieczorem przypominamy sobie
ile mieści się w nas powrotów
pojedynków
wyzwisk
wrzeszczących
kieliszków
szału

nocą zjadamy nerwy i księżyc

poniedziałek, 28 stycznia 2019

inaczej o miłości

ten sen nie ma zakończenia ani początku
ty masz brudne łapy i próbujesz dać mi po mordzie 
ale ja nie mam mordy bo mordy to mordowanie
tak w skrócie
 - nie pasujemy do siebie
ani sny nasze nie pasują do naszych łóżek
ani łóżka nasze nie pasują do naszych powiek
jesteśmy jak suma i różnica
bo ja mam czyste ręce i kroję nimi chleb
a ty masz brudną skórę
jesteśmy jak spokój i wojna
bo tobie nic się nie chce a ja wszystko mogę

potrzebuję bieli
rozumiesz?
miejsca w którym będzie inaczej

niedziela, 6 stycznia 2019

mamy prawo przechodzić na lewą stronę

Bo wciąż mamy prawo przechodzić
na lewą stronę

mamy jeszcze prawo uczyć się na błędach.
mamy jeszcze prawo uderzyć się w niebo. latać
jak nam przekazywano z pokolenia na pokolenie skrzydła
i samoloty. mądrość żeby omijać piekła i złe sny

mamy jeszcze prawo całować się z miłości.
przeklinać z miłości i wierzyć do utraty
tchu który sam chce stracić głowę
z miłości. 

mamy prawo krzyczeć kiedy zło dobiera się
do głów naszych i do ludzi naszych
tych bliskich i tych dalekich (chociaż dla serca wciąż bliskich).
bo mają prawo milczeć i my też mamy to prawo
kiedy nie chcemy rozmawiać. zamknąć przed wrogiem drzwi. 

i mamy prawo mieć siłę większą niż gwiazdy
i większą niż sam ocean. 
prawo aby żyć tu i teraz i kochać i być
kochanym ponad wszystko. 

czwartek, 13 grudnia 2018

święta idą

święta idą...
już słychać karabiny maszynowe
(nie)ludzkich ust
przepychanki słowne.
popychanki ręko-czynki już
rzucają mięsem już biją.
w sklepowych kolejkach wybijają
dziury w oknach
oczach chodnikach.

święta idą...

przydałoby się inaczej.
przydałoby się.
kochać. czuć.

czwartek, 6 grudnia 2018

refleksje nad miastem

nic mnie już nie uspokaja
nie uspokaja mnie świat
podrażnia miasto
uciekające gardła reflektorów chcą zjeść
kolejnego człowieka
wszystko to przemoc rąk ludzi komunikacji
(miejskiej) i gazet
nikt już nie czyta
przeżuły się.

jestem tu czasem tak sama
że aż nie mam do kogo otwierać oczu
nie mam przed kim
zamykać ust
kiedy kłótnia wydzierać się
bo z nikim się nie kłócę
bo wszyscy znikają

przychodzili na chwilę jak żołnierze
na wojnę
na froncie serca otwierali oczy i umierali cicho

bo odchodzenie to rodzaj
umierania
rodzaj światła które gaśnie.

wtorek, 27 listopada 2018

lekcja 1

Przed siebie. 
Do przodu. 
Bez skrępowania.

Powinniśmy nauczyć się wybaczać. Jeżeli nie będziemy potrafili wybaczać, to nigdy nie zrzucimy balastu z ramion. Zawsze będzie nam ciężko i ciasno. Będzie nam brakowało powietrza. Nigdy nie pójdziemy do przodu.

A Ty? Umiesz wybaczyć?
Bądź mądry i naucz się. 

jestem znów na pokuszenie

jestem znów na pokuszenie a tobie wciąż się wydaje ciągle gaszę światło i zapalam światło ciągle słucham  śladów które na koszul...